Wpisy użytkownika Maria Holic oznaczone tagiem "Japonia" (37) Wszystkie wpisy oznaczone tagiem "Japonia" »

mariaholic
 
  • awatar Cassius: Ehh... kocham rybki koi i inne japońskie tatto :)
  • awatar gość: Jakie tatuaże ,ale ten ostatni na plecach jest spoko :D
  • awatar unaffected: zdjęcie 3.... co to za część ciała :/ ?
Pokaż wszystkie (11) ›
 

mariaholic
 
Maria Holic: NIE WIEM JAK DLA WAS ALE DLA MNIE KIMONA DO KENDO SĄ BARDZO SEKSOWNE ;)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

mariaholic
 
JAPOŃSKIE WACHLARZE NIE DOŚĆ , ŻE SĄ PRAKTYCZNE TO I JESZCZE DAJĄ WALORY ESTETYCZNE A NIE KIEDY TEŻ SĄ DZIEŁAMI SZTUKI .
  • awatar Kawaii-chan: a dzisiaj sa :D zdalam ! xD zawsze chcialam taki duzy wachlarz ze smokiem.... ten pierwszy moglby byc ;)
  • awatar Kawaii-chan: nie mam pojęcia... ale wydaje mi się, że nie było tak źle ^_^
  • awatar Furai: Neku dziękuje bardzo. ^^
Pokaż wszystkie (7) ›
 

mariaholic
 
Pokaż wszystkie (5) ›
 

mariaholic
 
  • awatar gość: Nie są ładne.... są cudowne!!!!!!
  • awatar Czarodziejka z Księżyca: @Z życia początkującego pilota.....: oj tak :D 4 zdjęcie od dołu jest boooskie :D
  • awatar gość: Słowo bajer choć kolokwialne , można użć za adekwatne..
Pokaż wszystkie (7) ›
 

mariaholic
 
Maria Holic: ZAPEWNE WIĘKSZOŚĆ Z WAS TO WIDZIAŁA , ALE MNIE SIĘ TO NIGDY NIE ZNUDZI

 

mariaholic
 
Niewątpliwie ta forteca należy do najpiękniejszych zamków Japonii. Zdobiona złotem czerń powoduje, że kojarzy się ona na zasadzie kontrastu Himeji jo, zapewniając jednak niemal równie wspaniałe wrażenia oglądającemu. Barwy te spowodowały, ze nadawano mu także nazwę U jo, czyli Zamek Kruka lub Zamek Wrony, oraz Kin u jo, czy Złoty Zamek Kruka lub Złoty Zamek Wrony, podczas gdy Himejo jo to Zamek Białej Czapli.
Historia Okayama jo sięga XVI wieku, kiedy to prowincja Bizen, słynna ze względu na produkcje mieczy, była podzielona pomiędzy dwa rody: Urakami i Matsuda. Wasalem Urakami był klan Ukita. Ukitą kierował w owym czasie Ukita Naoie (1530-1582), zaufany człowiek Urakami, mimo, że ci stracili kiedyś jego ojca. Jako młody chłopak Naoie otrzymał w 1545 roku od swoich pryncypałów niewielką forteczkę nad Morzem Wewnętrznym. Okazał się utalentowanym przywódcą, który siłą i podstępem opanował wkrótce pobliskie ziemie przyczyniając się do wzrostu swojej władzy oraz władzy Urakami. Jeszcze większe wpływy uzyskał u Urakami w 1568 roku, kiedy zniszczył klan Matsuda, czyli jedyną poważną konkurencję Urakami. Oczywiście podbój ziemi nie oznaczał, ze wszyscy miejscowi panowie okazywali Urakami lojalność. Niektórzy byli wręcz wrodzy. By się rozprawić właśnie z takimi przypadkami Urakami sięgnęli znowu po sprawdzonego Naoie dając mu rozległe pełnomocnictwa. Właśnie w tym okresie, w 1573 roku Naoie polecił odbudować zniszczoną kiedyś forteczkę w Okayamie na niewielkim wzgórzu przy rzece Asahi. Gromadził też duże siły militarne, jednakże wykorzystał je zupełnie inaczej niż wyobrażali to sobie Urakami. Napadł ich górski zamek w Tenjinyama zadając cios, po którym Urakami się już nie podnieśli. Ojciec został pomszczony, a Naoie stał się jedynym panem prowincji Bizen.
Jednakże mądry władca nie łudził się. Kwestią czasu była napaść któregoś z konkurentów na jego ziemię. Przecież był nowy, nie miał ugruntowanej pozycji, dlatego też postanowił poszukać sobie sojuszników. Jedną z najsilniejszych rodzin Japonii okresu Sengoku byli Mori. Właśnie ich wybrał Naoie. Wybór wydawał się rozsądny i rzeczywiście początkowo spełniał oczekiwania władcy Bizen. Mori nie atakowali jego ziem, ale w zamian za to on musiał walczyć z ich wrogami przy ich boku. Wrogiem zaś Mori był wtedy Oda Nobunaga. Naoie opierał się długo Nobunadze, wreszcie musiał zawrzeć rozejm w 1579 roku oddając swojego syna, jako zakładnika. Dzięki rozejmowi udało mu się jednak zachować całe Bizen i nawet spory kawał sąsiedniej prowincji Mimasaka.
Następcą ojca w 1582 roku, jako daimio, stał się jego syn Hideie, który powrócił z niewoli u Ody. Przekazane mu ziemie stawiały go na pozycji jednego z największych magnatów dając mu roczny dochód 574 tysiące koku. Co więcej Hideie miał niezłe relacje z nowym władcą Japonii Hideyoshim. Dzięki nim uzyskał zgodę na rozbudowę Okayama jo. Rozpoczęcie rozbudowy, mimo, że istniała już tam forteca, w 1589 roku uznaje się za oficjalny początek tego, co nazywamy zamkiem Okayama. Budowa trwała do 1597 roku. Ten czas Hideie spędzał nie tylko na nadzorowaniu konstruktorów, lecz także na popieranie przedsięwzięć Hideyoshiego np. wziął udział w oblężeniu Odawara jo oraz uczestniczył w kampaniach koreańskich. Wiodło mu się całkiem nieźle dopóki nie postawił na złą kartę pod Sekigaharą. Ukrywał się przed Tokugawami aż 3 lata po bitwie, wreszcie jednak został schwytany. Jednakże nie skazano go na śmierć lecz jedynie wygnanie na wysepkę Hachijo jima. Tam dożył aż do 1662 roku przezywając wszystkich swoich wrogów. Kiedy miał 90 lat był już niewątpliwie ostatnim daimio pamiętającym okres Sengoku.
Tymczas Tokugawowie przekazali zamek Kobayakawie Hideyakiemu. Był to daimio, który zadecydował o zwycięstwie Ieyasu uderzając niespodziewanie na swoich sojuszników. Kobaykawa jednak żył do roku 1602 i nie miał prawomocnego potomka. Kolejnymi panami zamku była rodzina Ikeda. Ikeda Terumasa władał położoną obok Bizen Harimą, która dawała mu 520 tys. koku. Zaraz po Sekigaharze zmienił on swoje nazwisko na Matsudaira, co było wyrazem poparcie dla nowego rządu wywodzącego się właśnie spośród tego klanu, natomiast w 1603 zaokrąglił on swoje włości przejmując Bizen. Odtąd aż do rewolucji Meji zamek znajdował się pod rządami Ikeda. Pierwszym jego namiestnikiem był syn Terumasy, Ikeda Tadatsugu, a później jego brat Ikeda Tadakatsu. Kolejnym ciekawym wydarzeniem w historii zamku była wymania posiadłości pomiędzy dwoma daimio. Pan na Tottori przejął Okayamę, natomiast daimio Okayamy objął Tottori. Obydwaj należeli do Ikeada, a nowym władcą okayama jo został Ikeda Mitsumasa.

Kiedy przyszła epoka Meji zamki rozbierano, jako przeżytek i ze względu na koszty utrzymania. Rząd postąpił identycznie z Okayama jo. Nie mogąc finansować tak wielkiego kompleksu postanowił w 1882 roku rozebrać większość zamku pozostawiając jedynie główną wieżę tenshu, dwie boczne oraz wrota Ishiyama. W latach 30-tych większą część pozostałości uznano za skarb narodowy. Kolejne zniszczenia przyniosły naloty US Air Force podczas wojny. 21 lat później w 1966 roku kolejna renowacja zamku doprowadziła do stanu, w jakim możemy obserwować go dzisiaj.
Obserwacja ta nie pozostawia wątpliwości, jest to budowla niesamowicie piękna, tyle, że ... wyłącznie od zewnątrz. Okayama jo to rekonstrukcja powierzchowna, wnętrze bowiem przypomina luksusowy hotel. Jednakże z odległości widok jest niesamowity. Zewnętrzne ściany kryje w większości czarne drewno. Identyczny kolor ma dach poza narożnymi, złotymi delfinami. Cudowanie kontrastuje z tym biel okiennic. Ponadto wielkość wieży także robi wrażenie. To sześć poziomów oraz trzy dachy. Parter jest nieregularnym pięciokątem, pierwsze piętro prostokątem, natomiast wyższe także prostokątem, tyle, ze węższym, który niezwykle fantazyjnie łączy się z dachami budowli. Tworzy to nie tylko świetny efekt wizualny, ale w przeszłości miało całkiem racjonalny powód: owe nieregularności utrudniały napastnikom analizę słabych i silnych stron zamku. Trudniej było policzyć wieże, trudniej określić optymalne miejsce do ataku. Obecnie, kiedy funkcja militarna zamków nie ma większego znaczenia, okazuje się, że posiadają także niezwykłą urodę.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

mariaholic
 
Karatsu to niewielkie miasteczko na Kiusiu położone nad samym brzegiem morza. Nieopodal znajdują się ruiny dwóch innych zamków: Hamada jo oraz Nagoya jo (nie mający nic wspólnego z zamkiem w wielkim mieście Nagoya). Właśnie w Nagoyi Hideoshi, już jako taiko, czyli były kampaku, rozpoczynał swoją wyprawę na Koree w 1591 roku. Zarówno ta kampania, która miała miejsce w latach 1592 - 1593, jak i następna, która odbyła się w latach 1597 - 1598 nie udały się, jednakże odegrały swoją rolę przy powstaniu Karatsu jo.
Hideyoshiemu towarzyszył bowiem przy opracowywaniu planów Terasawa Hirotaka, żyjący w latach 1563 - 1633, znany później jako Terasawa Shima no Kami Hirotaka. Miał on niezwykle przydatną umiejętność stawania po zwycięskiej stronie, co w trudnych czasach jest zaletą nie do przecenienia. Popierał on najpierw Hideyoshiego, potem zaś stał się zaufanym Ieyasu. Właśnie na polecenie nowego shoguna zaczął on stawiać zamek Karatsu.
Miejsce było wybrane idealnie: na wzgórzu, po jednej stronie chronił twierdzę brzeg morza, po drugiej ujście rzeki Matsuura, natomiast z obydwu pozostałych stron strome urwiska doskonale zabezpieczały twierdzę przed atakiem. Dodatkowo pobliski las znakomicie utrudniał rozwinięcie szyków atakującym. Także widok ze szczytu głównej wieży rozciągał się na wielką odległość. Nagły szturm nie mógł więc się udać, uprzedzeni zaś obrońcy mieli czas, ażeby się przygotować.
Materiały do budowy Karatsu jo zgromadzono rozbierając pobliską Nagoyę jo. Dlaczego? Trudno powiedzieć, jednakże prawdopodobnie Nagoya jo nie odpowiadał nowoczesnemu polu walki charakteryzującemu się użyciem broni palnej. Przypuszczalnie dlatego powstał projekt nowego zamku i pod kierunkiem Terasawy Hirotaki ruszyła budowa.
Obecny zamek to rekonstrukcja z 1966 roku. Japończycy jednak odtworzyli pieczołowicie Karatsu jo wedle starych planów. Ażeby jednak ułatwić turystom zwiedzanie obiektu do stromych schodów pnących się na szczyt wzgórza, gdzie pobudowano zamek, dołożono windę. Wspaniałą zaleta zamku jest nie tylko bogate muzeum, prezentujące wyroby dawnej Japonii, ale wspaniały krajobraz rozciągający się z murów. Karatsu jo, jak niewiele obiektów, wspaniale komponuje się z okolicą dostarczając zwiedzającym wielu estetycznych wrażeń.
  • awatar PinkyBum: Śliczne zdjęcia
  • awatar Humorek :): cudowny widok :D
  • awatar unaffected: najładniejsze w tych zamkach jest to jak górują nad resztą okolicy :) można czuć się bezpiecznie... albo wręcz przeciwnie...
Pokaż wszystkie (5) ›
 

mariaholic
 
Zamek Hikone położony w miasteczku o tej samej nazwie jest niewątpliwie jedną z największych ciekawostek historycznych prefektury Shiga. Jego twórcami byli bracia Ii: Naotsugu i Naotaka, synowie generała Ii Naomasy (1561-1602), który odszedł do przodków na skutek ran odniesionych pod Sekigaharą.
Początek budowy miał miejsce w roku 1603, a wieża tenshu stanęła w 1607 roku. Nie jest ona specjalnie wielka. Posiada kształt prostokąta ok. 12 x 21 metrów, nieco odmienny od wież w innych zamkach, które bywały zwykle bardziej kwadratowe. Innym wyróżnikiem zamku jest ilość dachów: aż 18. Drewniana wieża stoi na kamiennej podmurówce stworzonej w stylu gobo-zumi. Polega to na zrobieniu podstawy z nieobrobionych kamieni różnej wielkości, przy czym niewielkie kamienie otaczają duże bloki skalne.
Tworzy to dość elastyczne podłoże, niezwykle odporne na wstrząsy sejsmiczne często nawiedzające Kraj Kwitnącej Wiśni. Na szczycie murów wieży można dostrzec niewielkie, trójkątne otwory strzelnicze zwane teppo-zama. Ze szczytów wieży rozciąga się wspaniały widok na jedno z najbardziej znanych jezior japońskich, czyli Biwę.
Oprócz wieży elementem obronnym zamku były fosy. Kiedyś otaczały one forteczkę potrójnym okręgiem, lecz teraz pozostały dwie. Oprócz głównej wieży można niedaleko zobaczyć Takomon Yagura, czyli Wieżę Bębna, która stanowiła główną basztę obronną bramy zamkowej. Kiedy dostrzeżono z niej nieprzyjaciela, bęben z tej wieży oznajmiał wszystkim mieszkańcom fortecy nadchodzące oblężenie.
Ciekawą wieżą jest także Tenbin Yagura. Pobudowano ja oryginalnie na polecenie Toyotomiego Hideyoshiego w Nagahama jo, tyle, jak to często zdarzało się, została ona przeniesiona do Hokone.
Wędrując wokoło fortecy można natrafić na inne ciekawe obiekty. Jednym z nich jest niewątpliwie Umaya, budynek stajenny służący miejscowym władcom. Jest to jedyna tego typu budowla w Japonii. Turystę odwiedzającego Hikone niewątpliwie ucieszy także przyzamkowy ogród Genkyu-en, który zaczeto tworzyć w 1677 roku, przy czym całość prac budowlano - nasadzeniowych trwała 7 lat.
Jest to tradycyjny ogród krajobrazowy skomponowany z zieleni, skał, pagórków, budynków oraz wody. Wgłębiając się w historię zamku można odwiedzić także Muzeum Zamkowe. Nagromadzono tutaj 65 tysięcy eksponatów, wśród których widnieją tradycyjne zbroje, bronie, instrumenty oraz dokumenty, w tym edykt cesarza Komei.
Jedną z najciekawszych postaci Japonii XIX wieku był pan Hikone oraz Taikro Ii Naosuke. Urodził się on jako 14-y syn poprzedniego daimio Ii Naonaka. Mając tak odległe miejsce nie spodziewano się po nim wiele, stąd wstąpił do klasztoru. Niemniej jednak starsi bracia wcześniej odeszli do przodków lub zostali adoptowani przez inne rody, no i nagle okazało się, że Naosuke jest dziedzicem włości swojego papy.
Natomiast w 1858 stal się najważniejszym daimio całej Japonii, kiedy podczas choroby shoguna Tokugawy Iesady postanowiono powołać tairo, czyli kogoś w stylu regenta. Zwyciężył w specjalnym głosowaniu przeciwko Hitotsubashiemu Keiki popieranemu przez zachodnie rodziny Tozama. Najbardziej sławnym punktem jego rządów jest tzw. Traktat Harrisa (Treaty of Amity and Commerce lub Nichibei Shuko Tsusho Joyaku?), nazwany tak od Townsenda Harrisa, amerykańskiego dyplomaty i konsula, znajomego Matthew Perry. Podpisany ze strony japońskiej przez Ii Naosukego traktat otwierał Japonię przez Stanami zjednoczonymi, jednocześnie gwarantując ochronę amerykańskich kupców, statków oraz marynarzy.
Oprowadzić, po zamku oraz muzeum, mogą nas członkowie Wolontariatu Stowarzyszenia Przewodników Hikone. To grupa ok. 70-iu miłośników regionu, którzy oferują turystom barwną opowieść o dziejach zamku, także osobom, które władają językiem angielskim. Kiedy zaś zmęczymy się zwiedzaniem, możemy odpocząć oraz przenocować w Hotelu Zamku Hikone.
  • awatar Zeew: Śliczne to pierwsze zdjecie :). I reszta też ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.